Blog
|
Menu
|
||
|
Inne blogi, na których się pojawiam: - nadine-rosier, - manga-to-lubie, - bipolar-disorder. Full House - Possessions & SlavesBezczelna autoreklama: na bipolar disorder nowa notka. O konwentach.Dzisiaj Durarara, ale w nieco innym podejściu. Co się stanie, gdy w jednym mieszkaniu upchniemy Shizuo, Izayę i ich (prawie) wszystkie osobowości alternatywne? Prawie wszystkie, ponieważ będzie Tsugaru, Psyche, Delic, Hibiya, Tsukishima i Hachimenropp, a Shitsuo i Sakurayę sobie podarowałam. Na wszelki wypadek dodam jeszcze, że to, że pojawia się Tsugaru, w ogóle nie znaczy, że opowiadanie ma jakikolwiek związek z Lovers & Liars. Muszę też zaznaczyć, że to pierwszy, ale nie ostatni raz, kiedy wykorzystam "Full House". Dodam jeszcze tylko, że to, co w pewnym momencie robią Shizuo i Delic zawsze mi się marzyło i wydaje mi się dość fascynujące (nie tylko ze względu na to, że to akurat ta dwójka). Pairing: powiedzmy, że Shizuo x Izaya w różnych konfiguracjach osobowościowych, oczywiście Durarara. Kolejne opowiadanie: 03.12.2011r Full House - Possessions & Slaves Shizuo miał dzisiaj zły dzień. Nawet bardzo zły dzień. Jedyne, o czym teraz myślał, to ciepły posiłek, gorąca kąpiel i łóżko. Tak, pójście spać było idealnym rozwiązaniem. Miał nadzieję, że mieszkająca z nim banda nie zakłóci tego planu na resztę dnia. Gdy otworzył drzwi, z kuchni wyszedł radośnie uśmiechający się Psyche w różowym fartuszku z falbankami. - Witaj z powrotem, Shizu-chan. W tym samym momencie z pomieszczenia na chwilę wyjrzał Tsugaru, w ciszy kiwając mu głową. - Mhm... wróciłem. - blondyn odburknął wyraźnie zmęczony i niezadowolony. - Obiad będzie za kilka minut. - z tymi słowami Psyche wrócił do kuchni, Shizuo zaś poszedł do salonu. Stanął jak wryty, gdy zobaczył, co się tam dzieje, a chwilę później rzucił się na Delica, który przygwoździł Izayę do kanapy i mocno go całował. Izaya już od dłuższego czasu zastanawiał się, dlaczego w ogóle pracuje w tym pokoju, zamiast pójść do siebie. Siedzącego w kącie Hachimenoroppiego nie zauważał, ponieważ ten jak zwykle nie zwracał na siebie uwagi, skupiony na czytaniu książki. Podobnie Tsukishima był znośny – po prostu siedział i wpatrywał się w Roppiego maślanym wzrokiem. Izaya zaśmiał się pod nosem, wyobrażając sobie Shizuo z taką miną. Większy problem stanowili Hibiya i Delic. Obaj byli wyjątkowo hałaśliwi, zwłaszcza teraz, kiedy, znowu, się kłócili. Hibiya wyzywał blondyna od wieśniaków, prostaków i plebsu, a Delic już nie wytrzymał i naśmiewał się z jego wyniosłej, książęcej postawy. - Phi! Nawet nie zasługujesz na niesamowitego mnie! - Hibiya rzucił zirytowanym tonem i ostentacyjnie odwrócił się, nawet nie spoglądając na blondyna - Rób sobie co chcesz. W tym momencie na twarzy blondyna pojawił się uśmiech godny Izayi: - Ależ oczywiście. To, co stało się później nastąpiło tak szybko, że Izaya nawet nie zdał sobie sprawy z tego, co się dzieje. Nagle został położony na kanapie, odległość między nim a blondynem drastycznie się zmniejszyła, a następne, co zarejestrował, to usta Delica na jego własnych i uparty język domagający się rozchylenia warg. Kilka sekund później do jego uszu dotarł wściekły ryk i, tak nagle, jak się pojawił, tak szybko ciężar Delica zniknął. Shizuo oczywiście nie zastanawiał się nad niczym, tylko, tak jak zawsze, dał się ponieść instynktowi. Z chęcią mordu w oczach rzucił się na Delica, łapiąc go za kołnierz koszuli i odciągając od Izayi. - Ach... Shizuo, wróciłeś? - Delic starał się zachować spokój, gdy odpowiedziało mu jedynie głuche, wściekłe warknięcie. Shizuo spojrzał na ciężko oddychającego Izayę, który zdezorientowany leżał na kanapie. - Delic. Nigdy. Więcej. Nie. Dotykaj. Tego. Co. Moje! - blondyn wycedził, ponownie przenosząc na niego swoje spojrzenie. Delic był pewien, że najbliższe kilka dni spędzi w szpitalu. Jakże się zdziwił, gdy zamiast pięści Shizuo na swoim policzku, poczuł, jak były barman wręcz miażdży jego usta własnymi, siłą pogłębiając pocałunek. Gdy początkowy szok minął, Delic nie był dłużny. Ich pocałunek nie należał do delikatnych pieszczot, była to zawzięta walka o dominację - gdy Shizuo mocno przygryzł jego wargę, Delic odwdzięczył się tym, samym, dodatkowo jeszcze wplatając palce we włosy Shizuo i mocno je na nich zaciskając. Shizuo syknął krótko i oparł kolano między udami Delica, popychając go do tyłu. Mimo lepszej techniki, Delic, jak zwykle, przegrał z Shizuo, w końcu tu nie chodziło o to, kto jest lepszy, tylko kto jest silniejszy. Po dłuższej chwili Shizuo odsunął od siebie Delica, złapał Izayę, zarzucił go sobie na ramię i wyszedł do jednej z sypialni. - Hooo, nawet nie zdawałem sobie sprawy, że Shizuo może być taki zazdrosny. - Delic zaśmiał się, spoglądając na Hibiyę. Chłopak, wciąż cały czerwony na twarzy, wstał i szybko podszedł do Tsukishimy, który obserwował wcześniejsze przedstawienie szeroko otwartymi, przestraszonymi oczami. Blondyn wzdrygnął się, gdy Hibiya pojawił się obok niego, a po chwili cały zesztywniał, gdy ten na dłuższą chwilę zetknął ich usta. - Ha! Ja też tak mogę! - Hibiya wycelował palcem w Delica, po czym uciekł do swojego pokoju. Przetworzenie sytuacji zajęło zdzwionemu blondynowi dłuższą chwilę, ale szybko doszedł do siebie i ruszył za nim. W tym samym momencie Tsukishima, ze łzami w oczach, podszedł na kolanach do Hachimenroppiego i złapał go za rękaw. - Roppi-san, Roppi-san, to nie tak, ja nie chciałem! To Hibiya-san, Hibiya-san... - niewiele brakowało, żeby blondyn wybuchł płaczem. Hachimenroppi, nawet na niego nie spoglądając, przewrócił kartkę książki, którą czytał, a później poklepał Tsukishimę po głowie: - Mhm... Z kolei Tsugaru i Psyche stali w drzwiach do kuchni i obserwowali całą sytuację, od momentu, gdy usłyszeli wściekły krzyk Shizuo. - Nee, Tsu-chan... Widzisz, jakie z nich głupki? - Psyche zaśmiał się, przytulając się do ramienia blondyna. - Psyche... Dlaczego zaraz głupki? - Tsugaru westchnął. - No bo robią głupie rzeczy, Tsu-chan. I kto teraz będzie jadł obiad? - Nie martw się. Teraz się zmęczą, później będą głodni. - blondyn uśmiechnął się delikatnie i pocałował Psyche w czoło. Shizuo zatrzasnął za sobą drzwi, a później, niezbyt delikatnie, rzucił Izayę na łóżko: - Shizu-chan... Wątpię, żeby fakt, że to Delic mnie zaatakował wiele zmienił, prawda? - blondyn warknął tylko w odpowiedzi, po czym mocno go pocałował: - Nikt nie będzie dotykał tego, co moje. - w jego głosie słychać było groźbę. - Yay, Shizu-chan... Jaki zazdrosny i zaborczy. - Izaya zmrużył oczy i uśmiechnął się pod nosem. Chciał objąć Shizuo i przyciągnąć go do siebie, do kolejnego pocałunku, ale blondyn mu na to nie pozwolił, łapiąc jego nadgarstki lewą ręką i z łatwością przytrzymując je nad jego głową. - Dzisiaj będzie po mojemu. - wyszeptał mu do ucha, muskając je wargami, a później przygryzając. Wolną ręką podciągnął do góry jego ciemnoszarą koszulkę, odsłaniając blady tors, który zaraz zaczął pokrywać lekkimi pocałunkami. Gdy Izaya rozluźnił się na tyle, że zapomniał o tym, że jest skrępowany, Shizuo zamienił lekkie muśnięcia ust na przygryzanie, tak, że w niektórych miejscach nawet pokazała się krew. Za pierwszym razem Izaya wydał z siebie zaskoczony jęk, a później starał się uciec swoim ciałem przed Shizuo, ale ten był od niego o wiele silniejszy. Mimo wszystko blondynowi przeszkadzały jego ciągłe ruchy, więc odwrócił Izayę na brzuch, tak, że opierał się o niego całym ciałem. Ta pozycja irytowała Izayę jeszcze bardziej. Dopiero teraz dotarło do niego, że oprócz tych nieznośnych, drażniących pieszczot, Shizuo nie robił zupełnie nic. Mimo to ledwo już wytrzymywał, chcąc czegoś więcej, chcąc Shizuo. Uśmiechnął się sam do siebie i zaczął poruszać biodrami, prowokująco ocierając się o blondyna. - Nee~, Shizu-cha~an... - powiedział przyciszonym głosem, przeciągając samogłoski - Wystarczy, Shizu-chan... - mimo, że nie otrzymał odpowiedzi, Izaya wiedział, że dobrze zrobił, ponieważ czuł na swojej skórze, jak jego usta wyginają się w zadowolonym uśmiechu. Shizuo szybko pozbył się spodni i bielizny Izayi, swoje jedynie zsunął, a później od razu, bez wcześniejszego przygotowania, wszedł w niego jednym ruchem. Izaya głośno nabrał powietrza i mocno zacisnął palce na pościeli. Shizuo wciąż uśmiechał się z zadowoleniem. Izaya czuł to za każdym razem, gdy usta blondyna dotykały jego pleców lub karku. - Oi, Hibiya. - Delic bezgłośnie zamknął za sobą drzwi. Chłopak siedział na brzegu łóżka z nogą założoną na nogę. Nawet nie spoglądając na blondyna wysyczał: - Dla ciebie Hibiya-sama, prostaku. - dopiero teraz skierował na niego wzrok. W takich momentach Delic zawsze zastanawiał się, skąd u Hibiyi brało się czasami to zimne, władcze spojrzenie - I na kolana przede mną. - także ton jego głosu pozbawiony był wszelkich uczuć. Blondyn uniósł jedną brew, ale posłuchał. - "To będzie zabawne." - pomyślał, podchodząc do niego na kolanach - Hibiya-sama... - powiedział cicho, nie podnosząc głowy. - Hoo, czyżby w końcu udało mi się cię wytresować? - Hibiya oparł stopę o ramię blondyna. Delic nie zwlekając ani chwili, chwycił ją w dłonie i ucałował jej wierzch. Odsuwając się na kilka centymetrów uśmiechnął się pod nosem, czując, jak Hibiya lekko drży pod dotykiem jego dłoni i ust. Zachęcony zaczął obsypywać nagą stopę Hibiyi delikatnymi pocałunkami i muśnięciami języka, kierując się coraz wyżej. Zerknął na jego twarz, gdy był na wysokości jego kostki. Wiedział, że wygrał, kiedy zauważył, że Hibiya już ma bardzo zaczerwienione policzki i przymknięte oczy. Ale grał dalej, był pewien, że będzie warto. Dlatego też zaczął pieścić również drugą stopę chłopaka, najpierw gładząc ją palcami, a później przenosząc na nią usta. Wtedy usłyszał ciche: - Delic... - Tak, Hibiya-sama? - wciąż nie podnosił wzroku, nie przerywał też pieszczot. - Tutaj wystarczy... Więcej, Delic. - w tym momencie blondyn był niezwykle szczęśliwy, że potrafił nad sobą panować, w przeciwieństwie do Shizuo. Gdyby nie to, sam już nie wiedział, co by zrobił z tym chłopakiem. Przez głowę przebiegła mu myśl, żeby udawać, że nie wie, co znaczy "więcej", ale stwierdził, że na dzisiaj wystarczy już złośliwości. Po obiedzie Tsugaru usiadł na kanapie, a chwilę później na jego kolanach usadowił się Psyche. Blondyn czule go objął i znów pocałował w czoło, uwielbiał to robić, zwłaszcza, kiedy chłopak wtulał się w niego jeszcze bardziej. Przyjemna chwila relaksu nie trwała jednak zbyt długo, gdyż, niemal w tym samym momencie, z dwóch różnych sypialni, wyszło dwóch blondynów. Obaj mieli zmierzwione włosy i niedbale zapięte koszule. Jakby tego było mało, pierwszy odezwał się Delic: - Psyche-chan... - a drugi Shizuo: - ...obiad… Blondyni spojrzeli na siebie z gniewnie ściągniętymi brwiami i, ku ich jeszcze większej irytacji, powiedzieli w tym samym momencie: - Zjemy u siebie. - niewiele brakowało, by rzucili się sobie do gardeł, ale w pokoju rozległ się radosny śmiech Tsugaru. Rzadko można było coś takiego usłyszeć, więc nagle atmosfera całkowicie się rozluźniła. Psyche wstał i wyszedł do kuchni, skąd zawołał: - A Iza-chan i Hibi-chan? Stojący w drzwiach Delic odpowiedział: - Wezmę dla niego też, chociaż nie wiem, czy do jutra wystawi głowę spod kołdry. - Shizuo przewrócił oczami, zirytowany jego uśmieszkiem. - Shizu-chan, a Iza-chan? - Jak chce, to niech sam sobie... - nie zdążył dokończyć, gdyż z sypialni rozległo się głośne: - Shizu-chaaaaaaan, przynieś mi obiad. Sam nie wezmę, przez ciebie nie mogę nawet wstaaaaaać. Psyche zaśmiał się pod nosem, widząc, że teraz to Delic jest zirytowany. Gdy obaj wyszli z kuchni, a chłopak wrócił do Tsugaru, powtórzył znowu: - Tsu-chan, to naprawdę są głupki... - i zaśmiał się radośnie. Nadine-sama 19/11/2011 15:45:31 [Powrót] Komentuj Dalej! Shizaya. :) pijanylisek~ 15/12/2011 17:56:25 | brak www IP: 83.25.213.106 "Co się stanie, gdy w jednym mieszkaniu upchniemy Shizuo, Izayę i ich (prawie) wszystkie osobowości alternatywne?" - odpowiedź brzmi: Sodoma i Gomora. ^^"" Po prawej w spisie treści masz "Full House (Shizuo x Izaya, Tsugaru x Psyche, Delic x Hibiya, Tsukishima x Hachimenroppi) Possessions & Slaves"... Trzeba by tam dopisać Delic x Izaya, Hibiya x Tsukishima i... Ojej. xD To było dość... Osobliwe, ale też zabawne. =D Nie dziwi mnie, iż Psyche nazywa resztę (poza oczywiście Tsugaru) głupkami... W końcu związek Psyche x Tsugaru jest najnormalniejszy, mają oni najzdrowsze wzajemne relacje i zdają sobie sprawę z wzajemnych uczuć, u nich to odbywa się bez żadnych ekscesów... Fajnie się to czytało. Ciekawa jestem, co dokładnie skłoniło Cię do napisania poszczególnych fragmentów, jak poszczególne myśli rozwijały się w Twej głowie, jak Ty patrzysz na to opowiadanie... Pytam, ponieważ moje zdanie odnośnie samych nawet bohaterów jest niedostatecznie rozwinięte, nie wiem o alternatywnych osobowościach Izayi i Shizuo tyle, co Ty. No to co... Czekam na kolejną notkę i pozdrawiam! Rainbow 20/11/2011 17:19:22 | brak www IP: 83.10.46.73 |
65102 Dodaj do Ulubionych Fanfiki i oryginalne opowiadania, wszystko w klimacie cudownej męsko-męskiej miłości. Perwersyjna Nadine-sama zaprasza. YAOI BANZAI! Kontakt do mnie: mail: 420xx138@gmail.com lub nadine1991@op.pl gg: 2818894 Ksiega Gości Archiwum 2012 Marzec Luty 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Kwiecień 2010 Październik Wrzesień Sierpień Czerwiec Styczeń 2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Changes: 01. Czerwona wstążka i nienawiść 02. Nuda 03. Summertime 04. Drugi Wymiar 05. Sami w domu 06. Zapłata 07. Desperacja może być zgubna 08. Krew jak czekolada 09. Szpieg doskonały 10. Oko za oko 11. Zamiast psychologa 12. Pojedynek 13. Odrobina słodyczy 14. Urodzinowe niespodzianki 15. Garść wspomnień, czyli dawno temu w Drugim Wymiarze 16. Nienawiść 17. "...love is not a victory march..." 18. Dwa zgorzkniałe "skurwysyńskie wyjątki" 19. Cafe song 20. Ti amo 21. Liga Niezwykłych Dżentelmenów 22. Pęknięcia i dziury 23. Przy fortepianie 24. Uważaj na kobietę w czerwieni i tajemniczego mężczyznę 25. Gorące źródła 26. Zesłani 27. Kuma to Kitsune / Inu to Usagi / Ookami to Neko Millenium love: 01. Spotkanie 02. Wspomnienia I 03. Wspomnienia II 04. Nowy początek Fanfiki: 01. Distance (Axel x Demyx/Axel x Roxas; Kingdom Hearts 02. My december (Kurogane x Fay; Tsubasa Reservoir Chronicle) 03. Obietnica (Doumeki x Watanuki; xxxHOLiC) 04. Uwierzyć w... (Kyoya x Tamaki; Ouran High School Host Club) 05. Requiem (Suzaku x Lelouch; Code Geass) 06. Quincy archer hates you (Kurosaki x Ishida; Bleach) 07. Mała rzecz, a cieszy (Yamamoto x Gokudera; Katekyo Hitman Reborn) 08. Gwiazdy 09. Eternally (Riff x Cain; Count Cain) 10. One night stand (Isogai x Hiroto; Challengers/Koisuru Boukun) 11. It's raining, man (Gray x Natsu; Fairy Tail) 12. Being oneself (Koizumi x Kyon; The Disappearance of Haruhi Suzumiya) 13. Just the beginning (Satou x Souma; Working) Durarara: 01. Ikebukuro night (Shizuo x Izaya) 02. Tramwaj (Shizuo x Izaya) 03. Thin line (Shizuo x Izaya) Part I / Part II / Part III / Part IV / Part V / Part VI 04. Lovers & Liars (Tsugaru/Shizuo x Izaya) Part I / Part II 05. Full House (Shizuo x Izaya, Tsugaru x Psyche, Delic x Hibiya, Tsukishima x Hachimenroppi) Possessions & Slaves / Hidden sides 06. Papieros (Shizuo x Izaya) Linki Śmiechawka - forum dla ludzi, którzy lubią się śmiać Ulubieni ©blog4u.pl |