Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Being oneself
 Blog
Photobucket
 Menu
Photobucket

Inne blogi, na których się pojawiam:
- nadine-rosier,
- manga-to-lubie,
- bipolar-disorder.


Being oneself

Ostrzegam przed spoilerami do kinówki Suzumiyi, zaznaczam też, że jeżeli ktoś w/w kinówki nie zna, może nie do końca połapać się, o co tutaj chodzi. Ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle.
Dodatkowo jeszcze: zawsze staram się nigdy tego nie robić, chcę jak najbardziej trzymać się kanonu, ale niestety musiałam tutaj nieco nagiąć oryginalną fabułę.

Pairing: Koizumi x Kyon, The Disappearance of Haruhi Suzumiya.
Kolejne opowiadanie: 17.12.2011r


Being oneself

- John Smith?! To ty jesteś John Smith?! - Haruhi trzymała Kyona za szalik i potrząsała nim z całej siły. Tuż za nią stał Koizumi, przyglądając się całej sytuacji ze zdezorientowaniem. Nie miał pojęcia, kim był chłopak nazywający siebie Johnem Smithem, nie rozumiał też, dlaczego na jego twarzy pojawiła się ulga, gdy go zobaczył.

Kyon bardzo szybko zauważył odmienne zachowanie tego Koizumiego. Właściwie były to tylko drobne szczegóły, ale nie umknęły jego uwadze. Jak na przykład to, że w kawiarni kompletnie mu nie uwierzył i miał go za kompletnego idiotę. Do tego jeszcze wyraźnie odczuwał cynizm i niezadowolenie w jego słowach. Starał się tego po sobie nie okazywać, ale był tym bardzo rozczarowany. Miał nadzieję, że Koizumi będzie dla niego jakimś wsparciem. Tak, jak zawsze. Kyon oczywiście nigdy by nie przyznałby na głos, że był Koizumiemu wdzięczny za to, że zawsze był obok, że zawsze pomagał. Nawet, jeśli irytował go swoim zachowaniem, ciągnącymi się w nieskończoność monologami, w których używał wielu długich, trudnych słów, a które niemal niczego nie tłumaczyły. Teraz jednak nie było nawet tego, była tylko wyraźna niechęć i nieprzyjazne spojrzenie.

Koizumi zawsze był dobrym obserwatorem. Bez względu na to, czy był "starym" Koizumim, czy Koizumim z nowej rzeczywistości. Tak, jak Kyon obserwował jego, tak i on obserwował Kyona. Od samego początku czuł, że coś z tym chłopakiem jest nie tak. Nie mógł wymazać ze swojej pamięci widoku ulgi i radości na jego twarzy, gdy go zobaczył. Odczuł sadystyczną przyjemność widząc, jak, jakiekolwiek by one nie były, nadzieje Kyona rozpadają się w drobne kawałeczki. Nie miał zamiaru być dla niego miły. Nie podobało mu się zainteresowanie, które Kyon wzbudził w Suzumiyi. Był po prostu zazdrosny. Nie zdawał sobie jeszcze tylko sprawy, kogo to uczucie tak naprawdę dotyczyło i do czego mogło doprowadzić.

Obaj nie bardzo wiedzieli, jak doszło do tego, że znaleźli się w mieszkaniu Koizumiego. Kyon tłumaczył sobie to tym, że nie chciał wracać do domu, w pewnym sensie bał się być sam. Nawet, jeśli to nie był dobrze znany mu Koizumi, to chociaż wyglądał jak on, co dodawało mu trochę otuchy. Przez cały czas panowała między nimi dość nieprzyjemna cisza, ale Kyon nie wiedział, co mógłby powiedzieć. Koizumiemu z kolei w ogóle to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie - czuł dziwną satysfakcję widząc, jak Kyon miota się wewnętrznie, przejęty i zestresowany całą sytuacją. Ale chciał więcej, więcej, jeszcze więcej. Nie rozumiał dlaczego, ale pragnął zobaczyć go pogrążonego w całkowitej rozpaczy. Dlatego też przerwał ciszę:
- Jaki on jest?
- Kto? - zaskoczony Kyon nie bardzo wiedział, o co Koizumi go pyta.
- Ten drugi... - prychnął - ja.
Kyon nie miał pojęcia, jak odpowiedzieć, spuścił więc tylko spuścił głowę, milcząc.
- Po twojej reakcji wnioskuję, że jest zupełnie inny. - podszedł i złapał go za brodę, zmuszając do spojrzenia na siebie. Uśmiechnął się ze złośliwą satysfakcją, widząc zdezorientowanie, niepewność i smutek w jego oczach.
- Nie... nie aż tak... bardzo... - Kyon wydusił z siebie, uciekając wzrokiem przed jego spojrzeniem - To tylko szczegóły. - mówił po cichu - Tylko drobne szczegóły. I to jest najgorsze.
Koizumi gniewnie ściągnął brwi i popchnął go na ścianę:
- Najgorsze? Najgorsze?! - podniósł głos - Najgorsze jest to, że pojawiasz się znikąd i burzysz cały mój poukładany świat! Suzumiya-san jest teraz tobą wręcz niezdrowo zainteresowana, a mi wmawiasz, że nie jestem mną. Jeśli nie jestem sobą, to kim? Negujesz moją egzystencję? Mówisz, że nie powinienem istnieć?! - Kyon szeroko otworzył oczy, w których malowało się przerażenie. Nigdy, przenigdy nie widział zdenerwowanego Koizumiego, a co dopiero mówić o takim wybuchu złości.
- K-koizumi... Ja nie...
- Kim dla ciebie jest Koizumi Itsuki? Kim on jest, że ja nie mogę być nim? Przecież ja jestem Koizumi Itsuki! - Koizumi pochylał się nad nim tak nisko, że niemal stykali się nosami. Wzdrygnął się zaskoczony, gdy zobaczył swoje własne odbicie w oczach Kyona. Szeroko otwartych oczach, które mówiły mu więcej, niż usta, które tylko bezgłośnie otwierały się i zamykały. Nie miał pojęcia, dlaczego pochylił się jeszcze trochę, łącząc ich usta w silnym, pozbawionym jakiejkolwiek delikatności, pocałunku. Nie zwrócił uwagi na to, jak Kyon mocno zaciska palce na rękawach jego marynarki, zignorował też to, że chłopak starał mu się wyrwać i odepchnąć go. Nie pozwolił mu na to. Odsuwając się tylko kilka centymetrów powiedział cichym głosem, w którym czaiła się jakby groźba - Jeśli uważasz, że nie jestem Koizumim, to pokażę ci, jak bardzo się mylisz, pokażę ci, jak bardzo prawdziwy jestem. - nie zwlekając popchnął go na łóżko i zawisł nad nim, szybko pozbawiając go koszuli, a później rozpinając rozporek jego spodni. W tym momencie Kyon przestał się buntować i wyrywać. Zdał sobie sprawę z tego, że było to kompletnie bez sensu, wiedział, że nie miał szans. Nie był też w stanie powtrzymać łez, które zaczęły napływać do jego oczu.
- Koizumi, Koizumi, Koizumi, Koizumi... - zaczął nieświadomie powtarzać. Wtedy Koizumi przestał. Pochylił się i oparł czoło o jego ramię.
- To nie mnie wołasz, prawda? Nie mnie... Bo ja nie jestem twoim Koizumim... - powiedział cicho i wstał, a później wyszedł do drugiego pokoju.
Obaj nie zamienili ze sobą słowa aż do następnego dnia, gdy, wraz z Haruhi, Mikuru i Nagato znaleźli się w sali, gdzie w pierwotnym świecie Kyona znajdowała się SOS Brigade. Wtedy udawali, jakby poprzedniego dnia nic między nimi się nie wydarzyło. Koizumi zauważył tylko, że Kyon ucieka przed nim wzrokiem. A Kyon zwrócił uwagę na to, że uśmiech Koizumiego, który zawsze gościł na jego twarzy był wymuszony. Przestał myśleć o czymkolwiek innym, gdy na komputerze pojawiła się wiadomość od Nagato. Przepełniła go nadzieja, wiedział, że ma szansę na powrót do swojej prawdziwej rzeczywistości.

Kyon powoli otworzył oczy i rozejrzał się dookoła. Leżał na łóżku szpitalnym, a niedaleko niego siedział Koizumi i obierał jabłka. Uśmiechnął się, gdy zobaczył, że chłopak się obudził. Kyon wiedział, że tym razem jest to prawdziwy, szczery uśmiech.
- Och... w końcu się obudziłeś. - do jego uszu dotarł spokojny, ciepły głos. Kolejny raz nie mógł powstrzymać łez. Zdziwiony Koizumi zerwał się z fotela i podszedł do niego szybkim krokiem - Wszystko w porządku? - pochylił się nad nim, zabierając rękę, którą Kyon zasłonił twarz. Powoli, jakby bojaźliwie, otarł dłonią jego mokry policzek. Wtedy Kyon otworzył oczy i spojrzał wprost na niego. Wystarczył ułamek sekundy, żeby Koizumi pochylił się, lekko go całując, a kolejny ułamek sekundy później, Kyon zarzucił mu ręce na szyję i mocno przyciągnął do siebie.

Nadine-sama 3/12/2011 13:31:43 [Powrót] Komentuj


"Boże Przenajświętszy, Szatanie Najgrzeszniejszy i Wszyscy Inni Istniejący i Nieistniejący Bogowie"! Thin line - po prostu cudo, czytałam każdego dnia po razie, i tak w sumie już sześć serii za mną, idealne, boskie, najbardziej mi się spodobało. Znam już prawie na pamięć, nie przeszkadza mi to. Jutro przeczytam znowu. :D
Przeczytałam całego Twojego bloga, od A do Z - powiem jedno - jesteś mistrzem. Żeby tak pusto nie słodzić przyznam, że rzeczywiście bywały lepsze i gorsze części, ale należy Ci się ogromny szacunek za to, że nie ma tutaj utartego podziału na uke i same, nie ma też pustych rozdziałów, wszystko ma sens i urozmaicenie, a wampir i okularnik - cudowna para <3
Uwielbiam, naprawdę uwielbiam tego bloga.
Weny!
Delilah 15/12/2011 20:23:51
| brak www IP: 83.27.143.152


imaginary-yaoi
65102

Dodaj do Ulubionych

Fanfiki i oryginalne opowiadania, wszystko w klimacie cudownej męsko-męskiej miłości. Perwersyjna Nadine-sama zaprasza. YAOI BANZAI!

Kontakt do mnie:
mail: 420xx138@gmail.com lub nadine1991@op.pl
gg: 2818894


Ksiega Gości

Archiwum
2012
Marzec
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
2010
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Changes:
01. Czerwona wstążka i nienawiść
02. Nuda
03. Summertime
04. Drugi Wymiar
05. Sami w domu
06. Zapłata
07. Desperacja może być zgubna
08. Krew jak czekolada
09. Szpieg doskonały
10. Oko za oko
11. Zamiast psychologa
12. Pojedynek
13. Odrobina słodyczy
14. Urodzinowe niespodzianki
15. Garść wspomnień, czyli dawno temu w Drugim Wymiarze
16. Nienawiść
17. "...love is not a victory march..."
18. Dwa zgorzkniałe "skurwysyńskie wyjątki"
19. Cafe song
20. Ti amo
21. Liga Niezwykłych Dżentelmenów
22. Pęknięcia i dziury
23. Przy fortepianie
24. Uważaj na kobietę w czerwieni i tajemniczego mężczyznę
25. Gorące źródła
26. Zesłani
27. Kuma to Kitsune / Inu to Usagi / Ookami to Neko

Millenium love:
01. Spotkanie
02. Wspomnienia I
03. Wspomnienia II
04. Nowy początek

Fanfiki:
01. Distance (Axel x Demyx/Axel x Roxas; Kingdom Hearts
02. My december (Kurogane x Fay; Tsubasa Reservoir Chronicle)
03. Obietnica (Doumeki x Watanuki; xxxHOLiC)
04. Uwierzyć w... (Kyoya x Tamaki; Ouran High School Host Club)
05. Requiem (Suzaku x Lelouch; Code Geass)
06. Quincy archer hates you (Kurosaki x Ishida; Bleach)
07. Mała rzecz, a cieszy (Yamamoto x Gokudera; Katekyo Hitman Reborn)
08. Gwiazdy
09. Eternally (Riff x Cain; Count Cain)
10. One night stand (Isogai x Hiroto; Challengers/Koisuru Boukun)
11. It's raining, man (Gray x Natsu; Fairy Tail)
12. Being oneself (Koizumi x Kyon; The Disappearance of Haruhi Suzumiya)
13. Just the beginning (Satou x Souma; Working)

Durarara:
01. Ikebukuro night (Shizuo x Izaya)
02. Tramwaj (Shizuo x Izaya)
03.
Thin line (Shizuo x Izaya) Part I / Part II / Part III / Part IV / Part V / Part VI
04.
Lovers & Liars (Tsugaru/Shizuo x Izaya) Part I / Part II
05.
Full House (Shizuo x Izaya, Tsugaru x Psyche, Delic x Hibiya, Tsukishima x Hachimenroppi) Possessions & Slaves / Hidden sides
06. Papieros (Shizuo x Izaya)


Linki
Śmiechawka - forum dla ludzi, którzy lubią się śmiać


Ulubieni





©blog4u.pl